Freiberufler w Niemczech. Co to właściwie jest i dlaczego wielu Polaków myli to ze zwykłą działalnością gospodarczą?
W Niemczech słowo „Gewerbe” zna niemal każdy Polak prowadzący własną działalność. Znacznie mniej osób rozumie jednak, czym dokładnie jest „Freiberufler” i dlaczego ten status bywa znacznie korzystniejszy od klasycznej firmy. Problem polega na tym, że nie można go sobie po prostu wybrać według własnego uznania. O tym decydują przepisy, charakter wykonywanej pracy, a często również urząd skarbowy. Dla jednych Freiberufler oznacza prostsze podatki i mniej biurokracji. Dla innych — rozczarowanie, bo mimo pracy „na własny rachunek” urząd uznaje ich jednak za zwykłego przedsiębiorcę.
Freiberufler to nie to samo co Gewerbe
To podstawowa rzecz, którą trzeba zrozumieć już na początku. W Polsce wiele osób tłumaczy Freiberuflera po prostu jako „samozatrudnionego”. Tyle że w Niemczech system wygląda inaczej.
Każdy Freiberufler jest osobą prowadzącą działalność zarobkową, ale nie każda działalność zarobkowa może być uznana za Freiberuf.
Niemieckie przepisy rozróżniają dwa główne światy:
-
działalność gospodarczą, czyli Gewerbe,
-
działalność wolnego zawodu, czyli Freiberuf.
Różnica nie sprowadza się tylko do nazwy. Chodzi o zupełnie inne podejście podatkowe i administracyjne.
Kto może zostać Freiberuflerem?
Tu zaczynają się schody, bo nie istnieje jedna prosta lista wszystkich zawodów. Niemieckie prawo posługuje się kategoriami oraz interpretacją urzędów skarbowych.
Klasyczne wolne zawody to przede wszystkim:
-
lekarze,
-
prawnicy,
-
architekci,
-
tłumacze,
-
dziennikarze,
-
nauczyciele,
-
doradcy podatkowi,
-
artyści,
-
projektanci,
-
programiści w części przypadków,
-
psychologowie,
-
fizjoterapeuci,
-
inżynierowie.
Kluczowe jest jednak nie tylko stanowisko, ale charakter pracy. Freiberufler wykonuje przede wszystkim pracę opartą na własnej wiedzy, kwalifikacjach, twórczości lub kompetencjach intelektualnych.
Dlatego dwie osoby wykonujące podobne zajęcie mogą być traktowane zupełnie inaczej przez urząd.
Przykład? Grafik komputerowy często może działać jako Freiberufler. Ale osoba prowadząca studio reklamowe zatrudniające pracowników i sprzedające gotowe produkty marketingowe może już zostać uznana za Gewerbe.
Ostatecznie i tak decyduje Finanzamt
W praktyce wielu ludzi dowiaduje się, czy są Freiberuflerem, dopiero po kontakcie z niemieckim urzędem skarbowym.
Podczas rejestracji działalności opisuje się charakter pracy. Na tej podstawie Finanzamt ocenia, czy dana działalność kwalifikuje się jako wolny zawód.
I właśnie tutaj pojawia się sporo sporów. Niemieckie urzędy bardzo dokładnie analizują, czym ktoś naprawdę się zajmuje. Liczy się nie nazwa działalności, lecz faktyczny sposób pracy.
Na przykład programista tworzący autorskie rozwiązania może zostać uznany za Freiberuflera. Ale osoba wykonująca proste techniczne usługi IT według ścisłych wytycznych klienta już niekoniecznie.
Największa zaleta? Brak Gewerbesteuer
To właśnie podatki są powodem, dla którego status Freiberuflera budzi tak duże zainteresowanie.
Osoby wykonujące wolny zawód nie płacą Gewerbesteuer, czyli podatku od działalności gospodarczej.
Dla wielu małych firm w Niemczech jest to bardzo istotna różnica finansowa, szczególnie przy wyższych dochodach.
Freiberufler nie musi też rejestrować działalności w Gewerbeamt, czyli urzędzie działalności gospodarczej. W wielu przypadkach wystarcza samo zgłoszenie do Finanzamt.
Odpada więc część formalności, opłat i obowiązków administracyjnych.
Ale Freiberufler też płaci podatki
Czasem można spotkać się z błędnym przekonaniem, że Freiberufler to jakaś „uprzywilejowana działalność bez podatków”. Oczywiście to nieprawda.
Freiberufler nadal płaci między innymi:
-
podatek dochodowy,
-
VAT (jeśli nie korzysta z Kleinunternehmerregelung),
-
składkę zdrowotną,
-
w części przypadków również składki emerytalne.
Różnica polega głównie na uproszczonej księgowości i braku Gewerbesteuer.
Wielu Freiberuflerów może prowadzić tzw. EÜR (Einnahmenüberschussrechnung), czyli uproszczone rozliczenie przychodów i kosztów, zamiast pełnej księgowości.
Czy Freiberufler musi mieć firmę?
Formalnie nie tworzy się tu klasycznej firmy w rozumieniu spółki czy działalności handlowej.
Freiberufler działa zazwyczaj pod własnym imieniem i nazwiskiem. Może oczywiście używać nazwy marketingowej, ale prawnie nadal jest osobą wykonującą wolny zawód.
W praktyce wygląda to trochę podobnie do samozatrudnienia specjalisty lub freelancera.
Czy można zatrudniać pracowników?
Tak, ale istnieje pewna granica.
Freiberufler może zatrudniać ludzi, o ile główny charakter działalności nadal opiera się na jego osobistej pracy i kompetencjach.
Jeśli działalność zaczyna przypominać klasyczne przedsiębiorstwo handlowe lub usługowe, urząd może uznać, że nie jest to już Freiberuf, lecz Gewerbe.
I właśnie tutaj wiele działalności „wyrasta” z Freiberuflera.
Programiści, freelancerzy i branża IT — największa szara strefa
W ostatnich latach szczególnie dużo pytań dotyczy branży IT.
Internet pełen jest porad typu: „załóż Freiberuflera zamiast Gewerbe”. Problem w tym, że niemieckie przepisy nie działają według prostych checklist.
W przypadku IT ogromne znaczenie ma zakres pracy.
Osoby wykonujące bardziej twórczą, projektową i koncepcyjną pracę mają większe szanse na uznanie za Freiberuflera. Natomiast działalność bardziej techniczna, serwisowa lub handlowa często trafia już do kategorii Gewerbe.
Dlatego dwóch freelancerów IT może dostać całkowicie inną decyzję z Finanzamt.
Scheinselbstständigkeit — pułapka samozatrudnienia
To temat, którego wielu nowych Freiberuflerów nie bierze pod uwagę.
Niemieckie urzędy bardzo pilnują zjawiska tzw. Scheinselbstständigkeit, czyli fikcyjnego samozatrudnienia.
Chodzi o sytuację, gdy ktoś formalnie prowadzi działalność, ale faktycznie pracuje jak zwykły etatowiec:
-
ma tylko jednego klienta,
-
pracuje według jego godzin,
-
korzysta z jego sprzętu,
-
jest podporządkowany organizacyjnie firmie.
W takim przypadku urząd może uznać, że dana osoba powinna być zatrudniona na etacie. Skutki bywają bardzo kosztowne zarówno dla pracownika, jak i firmy.
Kleinunternehmer a Freiberufler — to nie jest to samo
To kolejne pojęcia często mylone przez Polaków w Niemczech.
Freiberufler określa rodzaj działalności.
Natomiast Kleinunternehmerregelung dotyczy sposobu rozliczania VAT-u przy niewielkich obrotach.
Można więc być:
-
Freiberuflerem i Kleinunternehmerem jednocześnie,
-
Freiberuflerem płacącym normalny VAT,
-
albo zwykłym Gewerbe z ulgą Kleinunternehmer.
To dwa różne mechanizmy.
Niemcy coraz bardziej stawiają na freelancing
Rynek pracy w Niemczech bardzo się zmienia. Coraz więcej osób pracuje projektowo, zdalnie albo jako niezależni specjaliści.
Dotyczy to szczególnie:
-
branży IT,
-
mediów,
-
marketingu,
-
tłumaczeń,
-
edukacji,
-
konsultingu,
-
zawodów kreatywnych.
Dla wielu ludzi Freiberufler stał się sposobem na większą niezależność i lepsze zarobki. Ale jednocześnie oznacza też większą odpowiedzialność za podatki, ubezpieczenie i organizację własnej pracy.
Freiberufler daje swobodę, ale nie każdemu
W teorii status Freiberuflera wygląda bardzo atrakcyjnie. Mniej biurokracji, brak Gewerbesteuer, uproszczona księgowość i większa elastyczność.
W praktyce wszystko zależy od rodzaju wykonywanej pracy i interpretacji niemieckich urzędów.
Dlatego wiele osób jeszcze przed rozpoczęciem działalności konsultuje się z Steuerberaterem, czyli doradcą podatkowym. Szczególnie wtedy, gdy działalność znajduje się gdzieś na granicy między wolnym zawodem a klasycznym Gewerbe.
Jakie jest Twoje zdanie?
Lubię
0
Nie lubię
0
Świetne
0
Śmieszne
0
Wow
0
Smutne
0
Wnerwia
0


Komentarze (0)