Bundeswehra pisze do 18-latków. Co naprawdę oznaczają listy z wojska i nowy model służby

Bundeswehra rozpoczęła wysyłkę ankiet do 18-latków. Wyjaśniamy, co zawiera formularz, kto musi odpowiedzieć, jakie są konsekwencje i czy Niemcy zbliżają się do powrotu poboru.

Stycz. 19, 2026 - 14:52
Stycz. 19, 2026 - 15:19
 0  2
Bundeswehra pisze do 18-latków. Co naprawdę oznaczają listy z wojska i nowy model służby

Na początku 2026 roku tysiące młodych ludzi w Niemczech po raz pierwszy zetknęło się z listem, który jeszcze kilka lat temu wydawał się reliktem przeszłości. Bundeswehra rozpoczęła bowiem wysyłkę ankiet do osób, które właśnie ukończyły 18 lat. Nie jest to jeszcze pobór, ale też nie jest to już zwykła kampania informacyjna. To element nowego modelu odbudowy armii, który – choć formalnie oparty na dobrowolności – zawiera wyraźne elementy obowiązku.

Pierwsze pięć tysięcy listów trafiło do młodych ludzi z rocznika 2008. Docelowo armia chce wysyłać nawet kilkanaście tysięcy takich przesyłek tygodniowo. Adresatami są wszyscy mężczyźni z danego rocznika, którzy osiągnęli pełnoletność. Kobiety również mogą wziąć udział w procedurze, ale w ich przypadku udział jest całkowicie dobrowolny. Już na tym etapie widać, że państwo zaczyna systematycznie odbudowywać instrumenty ewidencji potencjalnych rekrutów – narzędzia znane sprzed zawieszenia poboru w 2011 roku.

List nie jest wezwaniem do wojska, lecz zaproszeniem – a w przypadku mężczyzn de facto zobowiązaniem – do wypełnienia ankiety online. Po zeskanowaniu kodu QR adresat trafia do formularza, który ma ocenić jego motywację, sytuację życiową i ogólną dyspozycyjność do ewentualnej służby wojskowej. Na odpowiedź przewidziano miesiąc. Brak reakcji może zostać potraktowany jako wykroczenie administracyjne i skutkować grzywną sięgającą nawet 1000 euro. Również podanie nieprawdziwych danych jest zagrożone karą.

Sama ankieta nie jest testem sprawności ani badaniem lekarskim. Zawiera pytania o wykształcenie, sytuację rodzinną oraz subiektywną ocenę kondycji fizycznej. Bundeswehra podkreśla, że chodzi o minimalny poziom sprawności, który pozwala w ogóle rozpocząć szkolenie. Kluczowym elementem formularza jest jednak pytanie o zasadnicze zainteresowanie służbą wojskową. Odpowiedź udzielana jest na skali od zera do dziesięciu, gdzie zero oznacza całkowity brak chęci, a dziesięć – pełną gotowość do wstąpienia do wojska.

Co istotne, nawet osoby zdecydowanie niechętne służbie wojskowej muszą wypełnić formularz. Prawo do odmowy służby z powodów światopoglądowych pozostaje nienaruszone, ale samo istnienie tego prawa nie zwalnia z obowiązku odpowiedzi na ankietę. To subtelna, lecz ważna różnica: państwo nie zmusza jeszcze do służby, ale już teraz wymaga formalnego określenia swojego stanowiska.

Osoby, które zadeklarują zainteresowanie, mogą spodziewać się kolejnego kroku – zaproszenia na rozmowę doradczą z Bundeswehrą. W dalszej perspektywie wszyscy mężczyźni z danego rocznika mają zostać objęci obowiązkową kwalifikacją wojskową, tzw. Musterung. Na razie jednak pierwszeństwo w całym procesie mają ochotnicy, co wynika wprost z ograniczeń organizacyjnych armii.

Nowy model służby zakłada dużą elastyczność. Minimalny okres dobrowolnej służby wojskowej to sześć miesięcy, ale możliwe jest zobowiązanie się na znacznie dłużej – nawet na kilka lat. Kandydaci mogą wskazać preferowany termin rozpoczęcia służby oraz wybrać interesujący ich rodzaj sił zbrojnych: wojska lądowe, lotnictwo, marynarkę wojenną, struktury cybernetyczne i informacyjne, a także służby wsparcia, w tym medyczne i logistyczne.

Aby zwiększyć atrakcyjność oferty, rząd stawia również na zachęty finansowe. Minister obrony Boris Pistorius zapowiada wynagrodzenie na poziomie około 2600–2650 euro brutto miesięcznie, a przy zobowiązaniu się na co najmniej rok – około 2700 euro wraz z zakwaterowaniem. Dłuższa służba wiąże się z dodatkowymi benefitami, takimi jak dopłata do prawa jazdy kategorii B lub C/CE, co dla wielu młodych ludzi może być argumentem o realnej wartości.

Nowe przepisy nie przywracają powszechnego poboru, ale otwierają furtkę do jego ewentualnego wprowadzenia w przyszłości. Jeśli model dobrowolny nie zapewni wystarczającej liczby żołnierzy, rząd zyskuje możliwość ogłoszenia obowiązku służby wojskowej. Nie nastąpi to jednak automatycznie. Każdorazowo wymagałoby to osobnej decyzji politycznej i nowej ustawy.

Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział, że najpóźniej w 2027 roku rząd dokona oceny skuteczności nowego systemu. Celem jest zwiększenie liczebności Bundeswehry z obecnych około 184 tysięcy aktywnych żołnierzy do 260 tysięcy w roku 2035. Listy wysyłane do 18-latków są więc nie tylko administracyjną nowością, ale elementem długofalowej strategii bezpieczeństwa państwa.

Dla młodych ludzi i ich rodzin oznacza to jedno: wojsko znów staje się realnym elementem planowania przyszłości. Nie jako przymus z dnia na dzień, lecz jako proces, który stopniowo przywraca państwu wiedzę o potencjale obronnym własnego społeczeństwa.


Co to oznacza dla Polaków mieszkających w Niemczech?

Proste wyjaśnienie: czy to już pobór?

Nie. To obowiązkowa ankieta informacyjna dla mężczyzn i dobrowolna dla kobiet. Sama służba pozostaje dobrowolna, ale państwo odbudowuje system ewidencji i kwalifikacji.

Najważniejsze liczby w skrócie

  • ok. 5 tys. listów w pierwszej turze

  • docelowo ok. 12,5 tys. tygodniowo

  • 6 miesięcy – minimalny okres służby

  • do 1000 euro grzywny za brak odpowiedzi

  • cel: 260 tys. żołnierzy w 2035 roku

Nowy system ankiet wysyłanych przez Bundeswehr dotyczy obywateli Niemiec, a nie wszystkich mieszkańców kraju. To kluczowe rozróżnienie, które uspokaja wiele rodzin z polskim tłem migracyjnym.

Jeśli młody człowiek ma wyłącznie obywatelstwo polskie, nawet jeśli od lat mieszka, uczy się i pracuje w Niemczech, nie podlega tej procedurze. Nie otrzyma ankiety, nie grożą mu żadne sankcje i nie musi podejmować żadnych działań.

Sytuacja zmienia się w przypadku podwójnego obywatelstwa – polsko-niemieckiego. Osoby posiadające niemiecki paszport są traktowane dokładnie tak samo jak wszyscy inni obywatele RFN. Oznacza to, że 18-letni mężczyzna z podwójnym obywatelstwem może otrzymać ankietę i ma obowiązek na nią odpowiedzieć, nawet jeśli w domu mówi się po polsku, a rodzina planuje przyszłość poza Niemcami.

Warto podkreślić, że wypełnienie ankiety nie oznacza zgody na służbę wojskową. Jest to obowiązek administracyjny, a nie zobowiązanie do wstąpienia do armii. Prawo do odmowy służby – również z powodów światopoglądowych – obowiązuje także osoby z podwójnym obywatelstwem.

Dla polskich rodzin mieszkających w Niemczech oznacza to przede wszystkim jedno: warto sprawdzić status obywatelstwa dziecka i nie ignorować korespondencji urzędowej, jeśli list faktycznie dotyczy niemieckiego obywatela.


Podwójne obywatelstwo a obowiązki wobec wojska – co warto wiedzieć

Posiadanie podwójnego obywatelstwa – polskiego i niemieckiego – nie oznacza automatycznie podwójnych obowiązków wojskowych, ale wymaga większej uważności. Kluczowe jest to, w jakim kraju dana osoba jest uznawana za obywatela w danym kontekście prawnym i jakie przepisy obowiązują w chwili osiągnięcia pełnoletności.

W Niemczech osoba posiadająca niemieckie obywatelstwo – także podwójne – podlega niemieckiemu prawu, w tym przepisom dotyczącym ewentualnej służby wojskowej. Oznacza to, że 18-letni mężczyzna z polsko-niemieckim paszportem może otrzymać ankietę Bundeswehry i ma obowiązek na nią odpowiedzieć. Nie ma przy tym znaczenia, gdzie się urodził, w jakim języku mówi w domu ani jakie obywatelstwo „czuje” jako wiodące – liczy się formalny status prawny.

Po stronie polskiej sytuacja wygląda inaczej. W Polsce powszechny pobór do wojska jest zawieszony, a obowiązek zasadniczej służby wojskowej w praktyce nie funkcjonuje. Sam fakt posiadania polskiego obywatelstwa nie rodzi dziś realnego obowiązku stawienia się do wojska, ani w kraju, ani za granicą. Co więcej, Polska nie prowadzi aktywnej ewidencji młodych obywateli mieszkających na stałe poza granicami kraju w takim zakresie jak Niemcy.

Ważne jest również to, że służba wojskowa odbyta w jednym kraju nie powoduje automatycznych konsekwencji w drugim. Odbycie dobrowolnej służby w Bundeswehrze nie oznacza naruszenia polskiego prawa ani utraty polskiego obywatelstwa. Analogicznie, ewentualna odmowa służby wojskowej w Niemczech – zgodnie z tamtejszymi przepisami – nie wywołuje żadnych skutków po stronie polskiej.

Rodziny z podwójnym obywatelstwem powinny jednak pamiętać o jednej praktycznej kwestii: korespondencja urzędowa z Niemiec ma charakter wiążący, nawet jeśli adresat identyfikuje się silniej z Polską. Ignorowanie listów z urzędów niemieckich, w tym dotyczących ankiety wojskowej, może prowadzić do konsekwencji administracyjnych wyłącznie po stronie niemieckiej – ale realnych.

W skrócie: podwójne obywatelstwo nie oznacza dziś podwójnego poboru ani podwójnych kar. Oznacza jednak konieczność świadomego poruszania się między dwoma porządkami prawnymi i reagowania na obowiązki wynikające z obywatelstwa niemieckiego, nawet jeśli są one czysto formalne i nie prowadzą do faktycznej służby wojskowej.


FAQ: Najczęstsze pytania rodziców 18-latków w Niemczech

Czy mój syn musi iść do wojska, jeśli dostanie ankietę?
Nie. Ankieta nie jest powołaniem do wojska. To formularz informacyjny, który ma określić predyspozycje i ewentualne zainteresowanie. Sama służba pozostaje dobrowolna.

Co się stanie, jeśli nie odpowie na ankietę?
W przypadku mężczyzn będących obywatelami Niemiec brak odpowiedzi może zostać potraktowany jako wykroczenie administracyjne i skutkować grzywną. Dlatego formularz należy wypełnić, nawet jeśli odpowiedź brzmi „nie jestem zainteresowany”.

Czy można wpisać, że absolutnie nie chce się służyć w wojsku?
Tak. Ankieta przewiduje możliwość zadeklarowania całkowitego braku zainteresowania. Taka odpowiedź nie pociąga za sobą żadnych sankcji.

Czy wypełnienie ankiety oznacza później obowiązkową kwalifikację wojskową?
Docelowo państwo planuje przywrócenie powszechnej kwalifikacji (Musterung), ale na razie pierwszeństwo mają ochotnicy. Proces będzie rozłożony w czasie.

Czy dziewczęta też muszą odpowiadać?
Nie. Kobiety mogą wypełnić ankietę dobrowolnie, ale nie są do tego zobowiązane.

Czy służba wojskowa koliduje z nauką lub studiami?
Nie musi. Można wskazać preferowany termin rozpoczęcia służby – od „jak najszybciej” po odleglejszą przyszłość. Bundeswehra deklaruje elastyczność w tym zakresie.

Czy służba wojskowa oznacza wysłanie na misję zagraniczną?
Nie każda forma służby wiąże się z misjami. Wielu żołnierzy pełni funkcje szkoleniowe, logistyczne, medyczne lub techniczne na terenie Niemiec.

Czy rodzice mają wpływ na decyzję dziecka?
Formalnie nie. Decyzja należy do pełnoletniego obywatela. W praktyce jednak rozmowa w rodzinie jest kluczowa, bo ankieta często staje się pierwszym impulsem do refleksji nad dalszą drogą życiową.


Jakie jest Twoje zdanie?

Lubię Lubię 0
Nie lubię Nie lubię 0
Świetne Świetne 0
Śmieszne Śmieszne 0
Wnerwia Wnerwia 0
Smutne Smutne 0
Wow Wow 0
Redakcja Robimy dziennikarstwo bez fajerwerków: pytamy, weryfikujemy, doprecyzowujemy. Szukamy faktów i tłumaczymy je czytelnie. Interesują nas tematy, które dotyczą ludzi.