Wiadomości z Niemiec — przegląd minionego tygodnia
Cotygodniowy przegląd najważniejszych wydarzeń z Niemiec: polityka, gospodarka, społeczeństwo, bezpieczeństwo i tematy ważne dla Polaków za granicą.
Przegląd wiadomości z Niemiec. 9 - 17 sierpnia 2026
Ostatnie siedem dni, przyniosło w Niemczech kilka wydarzeń, które mogą mieć znaczenie znacznie dłużej niż tylko przez jeden tydzień. W polityce coraz wyraźniej widać napięcie przed wrześniowymi wyborami landowymi, szczególnie w Saksonii-Anhalt, gdzie AfD ma realną szansę na bardzo mocny wynik. Friedrich Merz pozostaje pod presją własnej partii, a coraz częściej pojawiają się pytania, czy kanclerz potrafi przełożyć zapowiadane reformy na konkretne efekty.
Gospodarka dostała natomiast kolejne ostrzeżenie związane z suszą. Niski poziom Renu i innych rzek zmusił kolejne landy do czasowego łagodzenia zakazu jazdy ciężarówek w niedziele, aby przenieść część transportu z dróg wodnych na samochody. Jednocześnie niepokój budzi niski poziom niemieckich magazynów gazu przed zimą.
W Berlinie szczególne znaczenie miała natomiast tegoroczna parada „Rave the Planet”. Odbyła się w cieniu islamistycznego zamachu na CSD sprzed trzech tygodni, z zaostrzonymi zabezpieczeniami i minutą ciszy ku pamięci ofiary. Na zachodzie kraju pojawiło się z kolei nowe zagrożenie: ogromny pożar lasu w Belgii zbliżył się do niemieckiej granicy i doprowadził do przygotowań do ewakuacji mieszkańców Monschau.
Ogromny pożar zbliżył się do Niemiec. Monschau przygotowuje się do ewakuacji
Najbardziej aktualnym i dramatycznym wydarzeniem końca tygodnia jest sytuacja w rejonie Monschau w Nadrenii Północnej-Westfalii. Wielki pożar w belgijskim Hohen Venn przesunął się w kierunku granicy niemieckiej i w niedzielę znajdował się zaledwie około trzech kilometrów od Niemiec. Miasto przygotowało się na możliwość ewakuacji części mieszkańców, a około 5000 osób otrzymało polecenie przygotowania się na taką ewentualność.
Po belgijskiej stronie ogień objął już tysiące hektarów, a część mieszkańców została wcześniej ewakuowana. Niemieckie służby prowadzą działania prewencyjne, między innymi podlewają pola znajdujące się w pobliżu granicy, aby ograniczyć możliwość rozprzestrzenienia się ognia. Na miejscu działa również THW.
To kolejny przykład tego, jak susza i wysokie temperatury zmieniają charakter zagrożeń w Niemczech. Jeszcze kilka lat temu duże pożary lasów kojarzyły się przede wszystkim z południem Europy. Dziś niemieckie miasta coraz częściej muszą przygotowywać procedury ewakuacyjne i liczyć się z sytuacją, w której pożar przekracza granicę państwową.
Berlin pamięta o ofiarach CSD. „Rave the Planet” pod specjalną ochroną
W sobotę przez Berlin przeszedł „Rave the Planet”, jedna z największych imprez techno w Europie. Tegoroczna parada odbywała się jednak w zupełnie innej atmosferze niż poprzednie edycje. Na początku wydarzenia uczestnicy uczcili minutą ciszy ofiary lipcowego zamachu na CSD, a bezpieczeństwo stało się jednym z najważniejszych elementów całej imprezy.
Policja skierowała na miejsce około 1500 funkcjonariuszy. Wykorzystywano między innymi drony, śmigłowiec oraz mobilne zapory, a teren został podzielony na różne strefy bezpieczeństwa. Organizatorzy spodziewali się nawet 300 tysięcy uczestników.
Symbolika wydarzenia była bardzo mocna. Zaledwie kilka tygodni wcześniej podczas CSD samochód wjechał w ludzi, zabijając jedną osobę i raniąc 29 kolejnych. Niemieckie władze określiły tamten atak jako islamistyczny zamach terrorystyczny, a późniejsze śledztwo ujawniło związki podejrzanego z islamistycznym środowiskiem i jego wcześniejsze zainteresowanie organizacją terrorystyczną Państwo Islamskie.
Tegoroczny „Rave the Planet” był więc również demonstracją, że Berlin nie zamierza rezygnować z wielkich imprez publicznych pod wpływem strachu. Jednocześnie poziom zabezpieczeń pokazuje, że normalność sprzed zamachu nie jest już możliwa.
Niski poziom Renu zaczyna zmieniać sposób transportu w Niemczech
Susza coraz mocniej uderza w niemiecką logistykę. Niski poziom wody na Renie i innych rzekach ogranicza możliwość przewożenia towarów drogą wodną, dlatego kolejne landy zdecydowały się czasowo poluzować niedzielny zakaz jazdy ciężarówek. Chodzi przede wszystkim o umożliwienie firmom przeniesienia części transportu z barek na drogi.
Decyzję podjęły już między innymi Nadrenia Północna-Westfalia, Dolna Saksonia, Nadrenia-Palatynat i Saara, a podobne rozwiązanie przygotowuje Badenia-Wirtembergia. Federalny minister transportu Steffen Bilger rozmawiał z przedstawicielami branży o działaniach mających zabezpieczyć łańcuchy dostaw.
Problem jest większy, niż może się wydawać. Ren jest jedną z najważniejszych arterii niemieckiego przemysłu. Pływają nim paliwa, chemikalia, surowce i produkty potrzebne fabrykom. Gdy statki mogą zabierać mniej ładunku, rosną koszty transportu, a część towarów musi zostać przewieziona ciężarówkami.
W efekcie susza zaczyna wpływać nie tylko na rolnictwo czy poziom wody w rzekach, ale również na ceny, logistykę i funkcjonowanie przemysłu.
Niemcy mają coraz większy problem z zapasami gazu przed zimą
Drugim ważnym problemem energetycznym pozostają magazyny gazu. Niemieckie zbiorniki są o tej porze roku wyraźnie mniej wypełnione niż w poprzednich latach, a ceny gazu na przyszłą zimę mogą być przez to bardziej podatne na wzrosty. Tagesschau zwracała uwagę, że realnego niedoboru gazu obecnie nie widać, ale sytuacja jest mniej komfortowa niż w poprzednich sezonach.
To szczególnie ważne dla Niemiec, ponieważ jesienią i zimą zapotrzebowanie na gaz gwałtownie rośnie. Jeżeli magazyny nie zostaną odpowiednio uzupełnione, kraj będzie bardziej zależny od bieżącego importu i sytuacji na europejskim rynku.
Problem ma również wymiar polityczny. Niemcy chcą jednocześnie całkowicie odejść od rosyjskiego gazu, utrzymać konkurencyjność przemysłu i ograniczać koszty energii dla gospodarstw domowych. Każdy z tych celów jest możliwy, ale połączenie wszystkich naraz wymaga ogromnych inwestycji.
Dla mieszkańców oznacza to jedno: przyszłej zimy ceny ogrzewania znów mogą stać się jednym z najważniejszych tematów społecznych.
AfD wchodzi w decydującą fazę kampanii w Saksonii-Anhalt
Do wyborów landowych w Saksonii-Anhalt pozostały niespełna trzy tygodnie. AfD prowadzi w sondażach z bardzo dużą przewagą i coraz otwarciej przygotowuje się do możliwości przejęcia władzy. W tym tygodniu temat wyborów był jednym z najważniejszych w niemieckiej polityce regionalnej.
W czwartek odbyła się między innymi telewizyjna debata kandydatów, w której wyborcy pytali polityków o gospodarkę, migrację, edukację i przyszłość landu. Według badań jednym z największych problemów mieszkańców pozostają gospodarka, miejsca pracy, płace oraz infrastruktura. Migracja i azyl są ważne, ale nie są jedynym źródłem niezadowolenia.
To istotne, ponieważ AfD jest często przedstawiana przede wszystkim jako partia protestu przeciwko migracji. Tymczasem w Saksonii-Anhalt jej popularność opiera się również na niezadowoleniu z poziomu życia, wysokich kosztów energii, słabej infrastruktury i poczucia marginalizacji wschodnich Niemiec.
Jeżeli AfD rzeczywiście osiągnie wynik pozwalający jej samodzielnie lub niemal samodzielnie kontrolować landtag, będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń niemieckiej polityki od wielu lat. Wynik będzie miał znaczenie również dla rządu federalnego Friedricha Merza.
AfD chce zmienić rolę Urzędu Ochrony Konstytucji
Kandydat AfD na premiera Saksonii-Anhalt Ulrich Siegmund powiedział w tym tygodniu, że w przypadku zwycięstwa jego partia rozważy likwidację albo głęboką reformę landowego Urzędu Ochrony Konstytucji. AfD zarzuca służbom wykorzystywanie ich pozycji do politycznej walki z partią. Władze landu odrzucają te zarzuty i podkreślają, że urząd działa na podstawie prawa.
Sprawa jest wyjątkowo istotna, ponieważ landowy oddział AfD jest klasyfikowany przez tamtejszy urząd jako ugrupowanie o charakterze zdecydowanie prawicowo-ekstremistycznym. Ewentualne przejęcie przez AfD wpływu na aparat bezpieczeństwa stworzyłoby więc sytuację, z którą niemiecki system polityczny jeszcze się nie mierzył.
Debata dotyczy zatem czegoś więcej niż jednej służby. Chodzi o pytanie, jak państwo ma chronić demokrację przed ekstremizmem, jeżeli ugrupowanie objęte obserwacją służb samo przejmie władzę i zacznie decydować o przyszłości tych instytucji.
W CDU rośnie presja na Merza
Friedrich Merz wciąż ma formalnie silną pozycję, ale w CDU coraz częściej pojawiają się głosy, że kanclerz musi zacząć dostarczać konkretnych rezultatów. Dennis Thering, szef CDU w Hamburgu, powiedział w weekend, że Merz „musi teraz dostarczyć” i jednocześnie zwrócił uwagę na problemy z komunikacją rządu. Jednocześnie zdecydowanie odrzucił współpracę z AfD.
To ważny sygnał, ponieważ krytyka nie pochodzi z opozycji. W partii rośnie świadomość, że bardzo dobre wyniki AfD nie są wyłącznie problemem konkurencji, ale również dowodem słabości rządzącej CDU/CSU.
Merz obiecywał przywrócenie niemieckiej gospodarce konkurencyjności, ograniczenie biurokracji i poprawę funkcjonowania państwa. Teraz coraz więcej polityków jego własnego ugrupowania uważa, że wyborcy muszą zobaczyć konkretne rezultaty.
Jesienne wybory będą więc nie tylko testem AfD. Będą również pierwszym poważnym sprawdzianem tego, czy strategia Merza polegająca na odzyskaniu wyborców z prawej strony rzeczywiście działa.
SPD zaczyna mówić o zmianie kursu
Problemy dotyczą również drugiego partnera koalicji. W berlińskiej SPD coraz głośniej pojawiają się żądania zmiany kursu partii. W weekend kierownictwo stołecznej organizacji domagało się między innymi specjalnego zjazdu partii jesienią i korekty politycznej strategii.
SPD znajduje się w trudnym położeniu. Jako mniejszy partner rządu musi brać odpowiedzialność za decyzje koalicji, ale jednocześnie chce zachować własną tożsamość przed kolejnymi wyborami.
Największym problemem jest to, że część tradycyjnych wyborców socjaldemokracji nie czuje się reprezentowana przez obecny rząd. Dotyczy to szczególnie polityki społecznej, emerytur, rynku pracy i kosztów życia.
Jeżeli SPD będzie próbowała wyraźniej odróżnić się od CDU/CSU, koalicja może stać się bardziej konfliktowa. Jeżeli tego nie zrobi, może dalej tracić wyborców na rzecz Zielonych, Lewicy albo AfD.
Niemcy coraz mocniej przygotowują się na ekstremalne upały
W tym tygodniu niemieckie media szeroko opisywały problem przygotowania miast do coraz częstszych fal upałów. Wiele gmin nie posiada wystarczających środków na tworzenie zacienionych przestrzeni, zieleni, miejsc odpoczynku i systemów chłodzenia. Dla małych samorządów koszt dostosowania infrastruktury może być ogromny.
To już nie jest wyłącznie temat ekologiczny. Wysokie temperatury zwiększają ryzyko zdrowotne, szczególnie dla osób starszych, chorych i mieszkających w mocno nagrzewających się mieszkaniach. Miasta muszą więc traktować ochronę przed upałem podobnie jak ochronę przeciwpowodziową.
Jednocześnie pojawia się problem finansowania. Federalny rząd może tworzyć programy wsparcia, ale dużą część działań muszą przeprowadzić landy i samorządy.
W praktyce Niemcy zaczynają więc płacić za przystosowanie się do klimatu, który zmienił się szybciej, niż przygotowano infrastrukturę.
DAX utrzymuje się wysoko mimo wszystkich problemów
Na rynku finansowym tydzień zakończył się pozytywnie. DAX w piątek zyskał 0,53 proc. i zamknął dzień na poziomie 26 440 punktów. W całym tygodniu niemiecki indeks wzrósł o około 0,46 proc.
To ciekawy kontrast wobec politycznych problemów Niemiec. Gospodarka realna nadal ma poważne problemy strukturalne, ale inwestorzy patrzą przede wszystkim na przyszłość, oczekując efektów reform, inwestycji infrastrukturalnych i poprawy koniunktury.
Warto jednak pamiętać, że giełda nie jest bezpośrednim miernikiem sytuacji przeciętnego gospodarstwa domowego. Wysoki DAX nie oznacza automatycznie wyższych pensji, tańszego mieszkania czy niższych rachunków za energię.
Mimo to dobre zachowanie niemieckich akcji jest ważnym sygnałem. Rynek nie zakłada obecnie, że Niemcy pozostaną w trwałej stagnacji.
Niemiecki przemysł nadal korzysta z poprawy, ale problem Chin nie znika
Dane opublikowane na początku sierpnia pokazały, że niemiecki przemysł i eksport zaczęły odbijać. Produkcja przemysłowa wzrosła w czerwcu trzeci miesiąc z rzędu, produkcja samochodów zwiększyła się o 3,6 proc., a eksport osiągnął rekordowe 139,3 mld euro.
Nie można jednak uznać tego za pełny powrót niemieckiej gospodarki do dobrej kondycji. Eksport do Stanów Zjednoczonych spadł o ponad 14 proc., a niemiecki przemysł nadal odczuwa presję konkurencji z Chin. Problem ma charakter strukturalny: chińskie firmy są coraz silniejsze w samochodach elektrycznych, elektronice, maszynach i wielu innych sektorach.
Niemcy próbują więc odbudować konkurencyjność, jednocześnie ograniczając zależność od Chin i utrzymując dostęp do tamtejszego rynku. To trudna kombinacja.
Jeżeli Berlinowi uda się wykorzystać wielkie inwestycje infrastrukturalne do modernizacji przemysłu, obecne odbicie może być początkiem dłuższego trendu. Jeżeli nie, Niemcy mogą ponownie wrócić do dyskusji o deindustrializacji.
Niemcy wchodzą w jesień pod dużą presją
Miniony tydzień pokazał Niemcy stojące przed kilkoma kryzysami jednocześnie. Susza wpływa na transport i energetykę, pożary pokazują rosnące zagrożenia klimatyczne, a polityka coraz bardziej koncentruje się na walce z rosnącą siłą AfD.
Szczególnie ważne będą najbliższe tygodnie. Wybory w Saksonii-Anhalt mogą zmienić układ polityczny w całym kraju, a wynik AfD będzie testem nie tylko dla lokalnej CDU, ale również dla Friedricha Merza.
Kanclerz ma jeszcze czas, aby pokazać efekty swoich reform. Jednak presja rośnie również wewnątrz CDU, a SPD zaczyna coraz wyraźniej szukać własnej drogi.
Gospodarka daje trochę powodów do optymizmu, ale jednocześnie pozostaje podatna na problemy z energią, handlem i Chinami. Niemcy nadal mają ogromny potencjał przemysłowy, lecz muszą udowodnić, że potrafią dostosować go do zupełnie nowych warunków.
Najbardziej symboliczny był jednak Berlin. Tysiące, a właściwie setki tysięcy ludzi wróciły na ulice, aby bawić się i demonstrować mimo niedawnego zamachu. Za kolorową paradą i muzyką stały jednak tysiące policjantów, zapory, drony i wyjątkowe środki bezpieczeństwa. To chyba najlepszy obraz dzisiejszych Niemiec: kraj nadal żyje normalnie, ale coraz częściej musi przygotowywać się na sytuacje, które jeszcze kilka lat temu wydawały się niewyobrażalne.
Źródła: Reuters, Tagesschau, ZDFheute, Deutschlandfunk, WELT, Süddeutsche Zeitung, Handelsblatt, RBB, MDR, Federalna Agencja Sieci, Federalne Ministerstwo Transportu.
Jakie jest Twoje zdanie?
Lubię
0
Nie lubię
0
Świetne
0
Śmieszne
0
Wow
0
Smutne
0
Wnerwia
0


Komentarze (0)